Podczas konferencji klimatycznej ONZ COP30 w listopadzie 2025 r. przyznano, że cel ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5 stopnia Celsjusza w porównaniu z okresem przedindustrialnym, uzgodniony 10 lat temu podczas konferencji COP21 w Paryżu, nie zostanie osiągnięty.
Sekretarz generalny ONZ António Guterres, przemawiając w Belém do Pará w Brazylii powiedział, że „świat nie zdołał zapewnić utrzymania wzrostu temperatury poniżej 1,5 stopnia”, dodając: „To moralna porażka i śmiertelne zaniedbanie” dla wielu tysięcy ludzi. „Wiele firm osiąga rekordowe zyski dzięki dewastacji klimatu, wydając miliardy na lobbing, wprowadzając opinię publiczną w błąd i utrudniając postęp” – powiedział sekretarz generalny ONZ.
Konferencja COP30 zakończyła się bez osiągnięcia porozumienia w kluczowych kwestiach, takich jak zobowiązanie do ograniczenia zużycia paliw kopalnych, określenie planu działania na rzecz transformacji energetycznej i redukcji emisji gazów cieplarnianych. Brak kluczowych decyzji spotkał się z ostrą krytyką ekspertów i organizacji ekologicznych. Rządy niektórych krajów rozwijających się skrytykowały również niewystarczający wzrost finansowania środków dostosowawczych i przejścia na gospodarkę niskoemisyjną.
Wśród zatwierdzonych środków znalazło się utworzenie funduszu nagradzającego kraje, które chronią swoje lasy tropikalne, uznanie praw ludów tubylczych jako podmiotów zajmujących się ochroną przyrody oraz przyjęcie globalnego celu adaptacyjnego, czyli wspólnego zestawu 59 wskaźników służących do pomiaru postępów w dostosowywaniu się do zmian klimatu, obejmującego takie sektory jak woda, zdrowie i infrastruktura.
Problemy które nie zostały rozwiązane podczas tej konferencji, zostaną przeniesione na przyszłoroczną konferencję COP31, która odbędzie się w Turcji, a negocjacje poprowadzi Australia przy wsparciu państw wyspiarskich Pacyfiku, których istnienie jest poważnie zagrożone przez kryzys klimatyczny.




